Kobieta dojrzała finansowo

Tylko ciężka praca przybliży Cię do bogactwa…?

Najpierw każą Ci się pilnie uczyć, bo tylko dobre oceny zagwarantują, że dostaniesz się na studia. Później słyszysz, że jeżeli nie będziesz się wystarczająco starać, to możesz pomarzyć o dobrej pracy. Jak już dostaniesz tę pracę, to w głowie masz tylko “muszę ciężko pracować, jeśli chcę dużo zarabiać”.

Ile z nas słyszy takie słowa od dzieciństwa? Ja też tkwiłam w tym przekonaniu, mimo że czułam, że coś jest z nim nie tak.

Latami obserwowałam znajomych, którzy nie mieli na nic czasu, bo ciągle pracowali, a mimo to wciąż narzekali, że zarabiają za mało. Dlaczego to przekonanie się u nich nie sprawdziło?

Odpowiedź jest dość prosta. Jeżeli pracujesz na etacie, to prędzej czy później trafisz na próg finansowy, którego nie przeskoczysz – bez względu na to, czy spędzisz w pracy 8 czy 16 godzin dziennie. A apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc Twoja pensja ciągle będzie Ci się wydawała niewystarczająca.

Rozwiązanie – praca na własny rachunek?

Posiadanie własnej działalności to skomplikowana sprawa. Dopóki nie masz pracowników, to zazwyczaj jest tak, że jeśli nie pracujesz, to nie zarabiasz. Doba ma tylko 24 godziny, a kiedyś trzeba jeszcze jeść i spać; przydałoby się też czasami spędzić trochę czasu z bliskimi i odpocząć.

Jeżeli masz pracowników, którzy na Ciebie zarabiają, to i tak zazwyczaj musisz ich pilnować i rozliczać z wykonanej pracy.

Oprócz tego cały czas musisz pracować nad strategią i dbać o to, by firma się rozwijała.

W praktyce okazuje się, że właściwie nigdy nie wychodzisz z pracy. Zamykasz drzwi biura, wracasz do domu i ciągle myślisz o kolejnych zadaniach do wykonania.

I ta piękna bańka mydlana pęka.

Może i w pracy na własny rachunek nie masz żadnego sufitu zarobków, ale na pewno wciąż musisz poświęcić na swój sukces sporo ciężkiej pracy.

Praca połączona z pasją

“Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu.” – to jedno z największych kłamstw, jakie słyszałam! To przekonanie może być bardzo krzywdzące dla Twojego rozwoju finansowego.

Oczywiście jeśli poświęcasz na pracę połowę swojego życia, to ważne jest, żeby lubić to, co się robi. Ale nie nastawiaj się na to, że każde zadanie będziesz wykonywać z uśmiechem na twarzy. Niektóre rzeczy nie będą sprawiały Ci przyjemności, a po prostu trzeba będzie je zrobić.

Ja na przykład nigdy nie lubiłam rozliczać środków trwałych. Chociaż na co dzień uwielbiam swoją pracę, to gdy przychodził czas, żeby zabrać się za to konkretne zadanie, wszystko w moim żołądku się przewracało. Coś mi się tutaj nie zgadzało – skoro lubię swoją pracę, to dlaczego są rzeczy, które mnie tak bardzo męczą? Wszystko wynikało z tego krzywdzącego przekonania o połączeniu pasji z pracą. To może skutecznie blokować przed osiągnięciem wysokich zarobków, bez względu na to, czy pracujesz na etacie, czy masz swoją firmę.

Dodając do tego przekonanie, że tylko ciężka praca popłaca, wplątujesz się w ogromne błędne koło. Pracujesz więcej i więcej (bo tak trzeba), aż Twoja wydajność zaczyna powoli spadać i te same obowiązki zajmują Ci coraz więcej czasu, co Cię frustruje. Pomyśl: co będzie po roku, dwóch, pięciu, gdy ten efekt tylko się spotęguje?

Jak przerwać to błędne koło?

W końcu orientujesz się, że coś jest nie tak z tym przekonaniem o ciężkiej pracy i zaczynasz szukać pomocy. Założę się, że szybko trafisz na taką wskazówkę: pracuj mniej, a mądrzej. Tylko co to tak naprawdę znaczy?

Gdy od lat tkwisz w amoku pracy, to nie da się tego zmienić z dnia na dzień. Na różnych blogach pewnie znajdziesz informacje o trikach i aplikacjach, które mają Ci w tym pomóc i ułatwić życie. To faktycznie może zadziałać, ale tylko na krótką metę!

Jeżeli chcesz zmienić swoje podejście do pracy, zacznij od odpowiedzenia sobie na te pytania:

  • Co oznacza dla mnie stwierdzenie: chcę dużo zarabiać?
  • Czy jeżeli będę pracowała mniej, otoczenie uzna, że jestem leniwa? A może to ja sama przypiszę sobie taką etykietę?
  • Czy to będzie fair w stosunku do innych osób, że zarabiam więcej, mimo że mniej pracuję?
  • Co blokuje mnie przed poproszeniem o podwyżkę lub podniesieniem stawki dla klientów? Może w głębi duszy uważam, że na to nie zasługuję?

Wysokość zarobków zawsze w jakimś stopniu będzie zależała od Twojego zaangażowania, doświadczenia i wysiłku, ale równie ważne jest poczucie własnej wartości. Jeśli nie będziesz wierzyć, że Twoje wysokie stawki przełożą się na wartość dla klienta, to on też w to nie uwierzy.

Czy trzeba ciężko pracować, żeby dużo zarabiać? Moim zdaniem nie, ale pod warunkiem, że masz wysokie poczucie własnej wartości, dobrą relację z pieniędzmi i wykonujesz pracę, która daje Ci satysfakcję.

A jakie jest Twoje zdanie?

Komentarze

  1. Katarzyna

    To prawda. W pewnym momencie pracując na etacie już nie będziemy w stanie zarobić więcej. Z tą działalnością w naszym kraju też róźnie bywa- na pewno trzeba być odważnym, przebojowym i mieć jakiś kapitał na start, bo bez niego trudno o powodzenie. Ja raczej stawiam na etat+dochód pasywny nad którym chce się skupić, czas pokaże co będzie w przyszłości.

    1. piasekwbutach-admin

      Właśnie o to chodzi, żeby znaleźć swój sposób na zwiększanie zarobków bez wyrzutów sumienia. Dokładnie taki jaki jest dla nas najlepszy.

    2. Aneta

      Myślę, że to sprawa indywidualna. Dużo zależy od tego jak ogólnie chcemy żyć i gdzie oraz co znaczą dla nas wysokie zarobki. U nas w domu stawiamy na dochód z umowy o pracę plus inwestycje.

  2. Wiktoria

    Myślę, że robienie tego, co sprawia przyjemność, a jednocześnie pozwala się utrzymać to idealne połączenie.

    1. piasekwbutach-admin

      czy najważniejsze to kwestia wartości. Jednak uważam, że pieniądze są ważne i niesłusznie spychane na dalsze pozycje w hierarchii, podczas kiedy bez nich jest bardzo trudno w życiu

Komentowanie zostało wyłączone.