co nas ogranicza w finansach?

Finansowe ograniczenia. Co nas powstrzymuje przed wolnością finansową?

Jako dziecko obserwujemy często jak ogromną wagę dorośli przywiązują do pieniędzy. To co na ich temat powtarzają, jaki mają do nich stosunek koduje się w naszej podświadomości. Czasami nawet nie pamiętamy konkretnych zdań, ale bardzo dokładnie pamiętamy jak się wtedy czuliśmy. Z pieniędzmi bowiem wiążą się bardzo silne emocje. Jeżeli doświadczaliśmy więcej tych  negatywnych, to właśnie one powodują, że w drodze do komfortu finansowego, powstają blokujące nas przekonania. Przykładem może być stwierdzenie: Pieniądze szczęścia nie dają. A dlaczego właśnie nie mielibyśmy być bogaci i szczęśliwi?

Sukces finansowy a rozwój osobisty.

Ile razy pomyślałyście o tym, że wygrana w lotto rozwiąże wszystkie Wasze problemy? Co najmniej raz. Taki niespodziewany zastrzyk dużej sumy na pewno sprawi, że poczujemy się Paniami sytuacji, ale na jak długo? Powszechnie znane są historie, że ludzie, którzy nagle się wzbogacili, równie nagle budzą się mając na koncie tyle samo, ile mieli przed wygraną lub z większymi długami. Skąd to się bierze? Z braku odpowiedniej postawy oczywiście. Brak im finansowej dyscypliny i nadal funkcjonują w ograniczających przekonaniach. Wypracowanie odpowiednich cech i przeformułowanie blokujących przekonań na te wspierające zagwarantuje nam długotrwałe efekty w dążeniu do wolności finansowej.

Na czym warto się skupić zaczynając pracę nad poprawą sytuacji finansowej?

Zagadnień jest bardzo dużo, ale ja osobiście uważam, że pracę należy rozpocząć od wzięcia odpowiedzialności za swoją sytuację finansową. Bez tego nie będziemy w stanie ruszyć dalej. Odpowiedzialność za siebie i swoją sytuację dotyczy każdej z nas, ale dalsze kroki na drodze rozwoju będą już indywidualne dla każdej z nas.

Scenariuszy może być bardzo wiele. Zależą one od wartości jakimi się kierujemy w życiu, od utrwalonych przekonań na temat pieniędzy, od nawyków, które dominują każdego dnia. Warto się po kolei przyjrzeć tym strefom życia. Jeżeli winimy szefa, który odmówił nam podwyżki to może w głębi serca myślimy, że wcale na nią nie zasługujemy? Może brakuje nam pewności siebie. Jeżeli za dużo wydajemy na zakupach, to może warto się przyjrzeć w jakich sytuacjach się to dzieje. Może w ten sposób odreagowujemy stres i frustracje. Każda z nas jest wyjątkowa i nie można przyłożyć jednego szablonu do wszystkich. To nie zadziała. Gotowe recepty nie istnieją, ale czy nie warto pokonać nasze wewnętrzne ograniczenia i cieszyć się upragnionym komfortem finansowym?

Ile nam to zajmie czasu?

W dzisiejszych czasach oczekujemy efektów natychmiast. Zaczynając pracę nad poprawą swojej sytuacji finansowej, trudno określić, ile czasu nam to zajmie. To zależy od tego jak bardzo jesteśmy ugruntowane w negatywnych schematach. Ograniczenia, które mamy należy eliminować jedno po drugim. Nie wszystkie naraz. Szczególnie jeżeli nam zależy na długotrwałych efektach. Sprawdza się tu powiedzenie co nagle to po diable.

Od czego zaczniesz? Które z ograniczeń wyeliminujesz jako pierwsze?